Google Ads i Meta Ads · Chełm · woj. lubelskie
Kampanie Google Ads i Meta Ads
w Chełmie
Pozycjonowanie w Chełmie działa po miesiącach. Reklama działa od pierwszego dnia — i jako jedyna pozwala złapać człowieka, który jest tu tylko przez kilka godzin: turystę po wyjściu z podziemi, kierowcę w drodze na granicę, kontrahenta szukającego spedytora. Płacisz za kliknięcie, a nie za czekanie.
- 500 złnetto / mies. obsługi
- 24 hwycena
- 3miesiące umowy
Panorama Chełma z Górki Chełmskiej · fot. Grzegorz W. Tężycki, CC BY-SA 4.0
Rynek lokalny
Trzy rynki, trzy zupełnie różne kampanie
Chełm nie jest jednym rynkiem reklamowym, tylko trzema. Mieszkaniec, przejezdny i kontrahent z drugiego końca Polski szukają w innym momencie, innymi słowami i za inne pieniądze. Wrzucenie ich do jednej kampanii to najkrótsza droga do przepalenia budżetu.
56,8 tys.mieszkańców i coraz mniej
Lokalnych wyszukiwań jest tyle, ile jest
Przy niespełna pięćdziesięciu siedmiu tysiącach mieszkańców liczba osób szukających w Chełmie hydraulika czy fryzjera jest skończona i z każdym rokiem mniejsza. Budżet na kampanię czysto lokalną szybko trafia w sufit — powyżej pewnej kwoty nie ma już komu jej pokazywać. Dlatego lokalną część kampanii ustawiamy oszczędnie i na powiat, a nie na samo miasto.
Spedycjaaukcja ogólnopolska
Kliknięcie B2B kosztuje więcej, ale zapytanie jest warte kilkaset razy tyle
O frazy związane z transportem, obsługą celną i handlem na wschód bije się cała Polska, więc stawki są wysokie. Sęk w tym, że jedno zlecenie spedycyjne potrafi być warte kilkadziesiąt tysięcy złotych. W tej kampanii nie patrzymy na koszt kliknięcia, tylko na koszt jednego zapytania ofertowego — i to on decyduje, czy zwiększamy budżet, czy go ucinamy.
Podziemiadwa momenty zakupu
Turystę łapie się dwa razy: przed przyjazdem i po wyjściu spod ziemi
Nocleg i wycieczkę rezerwuje się z domu, na tygodnie przed wyjazdem — to moment dla Facebooka i Instagrama, gdzie ofertę pokazuje się komuś, kto jeszcze nie szuka. Obiad i kawę ten sam człowiek wpisuje w Google godzinę po wyjściu z podziemi, stojąc na parkingu. To dwie różne reklamy, dwa różne budżety i dwa różne teksty.
21 kmdo przejścia w Dorohusku
Kierowca w tranzycie decyduje w kilka minut
Ktoś, kto jedzie na granicę i potrzebuje warsztatu, noclegu albo obiadu, szuka z samochodu i wybiera pierwszą sensowną opcję po drodze. Reklama z numerem telefonu i lokalizacją, wyświetlana w wąskim promieniu wokół trasy i w godzinach największego ruchu, kosztuje grosze i trafia w decyzję podejmowaną natychmiast.
Językklient zza wschodniej granicy
Reklamę można kierować po języku, nie tylko po mieście
W okolicy przygranicznej część klientów szuka po ukraińsku i wpisuje w wyszukiwarkę zupełnie inne słowa. Google i Meta pozwalają kierować kampanię na język przeglądarki, więc handel, gastronomia i usługi obsługujące ruch przez granicę mogą pokazywać osobną, tańszą reklamę, o którą prawie nikt się tu nie bije.
Co oferujemy
Kampanie rozpisane na trzy rynki Chełma
Nie prowadzimy jednej kampanii „na Chełm”. Rozdzielamy budżet między mieszkańca, przejezdnego i kontrahenta spoza regionu, bo każdy z nich ma inną cenę i inny moment decyzji.
Wyszukiwarka pod natychmiastową potrzebę
Google Ads na zapytania, w których ktoś już wie, czego chce: awaria, holowanie, nocleg na dziś. Wąski promień wokół miasta i trasy na Dorohusk, wysokie stawki tylko w godzinach, gdy ten ruch faktycznie jest.
Kampanie B2B na cały kraj
Dla spedycji, agencji celnych i dostawców przemysłu: reklama na frazy branżowe bez nazwy miasta, rozliczana kosztem zapytania ofertowego, nie kliknięcia. Droga aukcja, ale jedno zlecenie potrafi zwrócić kwartał wydatków.
Meta Ads przed sezonem
Facebook i Instagram pokazują nocleg i wycieczkę osobom planującym wyjazd na Lubelszczyznę — tygodnie przed przyjazdem, gdy nikt jeszcze niczego nie wpisuje w Google. To tańszy kontakt niż wyszukiwarka i dłuższy horyzont.
Reklama w języku klienta
Osobne kampanie kierowane na język ukraiński dla firm obsługujących ruch przez granicę. Inne słowa kluczowe, inne teksty, znacznie mniejsza konkurencja w aukcji — a więc niższy koszt kontaktu.
Pomiar telefonów i formularzy
Zanim ruszy budżet, podpinamy mierzenie połączeń, formularzy i rezerwacji. Bez tego nie da się powiedzieć, czy reklama zarabia — a przy trzech różnych rynkach nie da się też przesunąć pieniędzy tam, gdzie działają.
Raport z podziałem na rynki
Co miesiąc pokazujemy osobno wynik kampanii lokalnej, tranzytowej, turystycznej i obcojęzycznej: ile kosztował kontakt, ile ich było i skąd. Rynki, które nie płacą, wyłączamy — zamiast dolewać do nich budżetu.
Cennik
Ile płacisz nam, a ile Google i Mecie
To dwie zupełnie różne kwoty i nigdy ich nie mieszamy. Budżet reklamowy wpłacasz bezpośrednio na konta Google i Mety — nie przechodzi przez nas i nie doliczamy do niego marży. Nasze wynagrodzenie to osobna, jawna pozycja.
500 złnetto / miesiąc
Stała opłata za prowadzenie
Obejmuje prowadzenie kampanii, cotygodniowe korekty, teksty reklam, kreacje i raport. Jest stała — nie rośnie, kiedy zwiększasz budżet reklamowy, i nie spada, kiedy go tniesz.
10–15%prowizji od budżetu
Procent zależny od liczby rynków
Firma, która reklamuje się wyłącznie w Chełmie, wymaga mniej pracy niż taka, która prowadzi równolegle kampanię lokalną, tranzytową i turystyczną, a do tego obcojęzyczną. Konkretną stawkę z tego przedziału ustalamy przed startem i nie zmieniamy jej w trakcie.
860 zł nettoprzy budżecie 3 000 zł
Rachunek na konkretnym przykładzie
Przy 3 000 zł miesięcznie na reklamę: 500 zł stałej opłaty plus 12% prowizji, czyli 360 zł — razem 860 zł netto dla nas. Całe 3 000 zł wydaje Twoje konto reklamowe i to Ty widzisz w nim każdą złotówkę. Do kwot netto dochodzi 23% VAT.
3 miesiącepierwsza umowa
Tyle trwa nauczenie kampanii trzech różnych klientów
Kwartał to minimum, żeby zebrać dane osobno dla rynku lokalnego, tranzytowego i turystycznego i zobaczyć, który realnie płaci. Potem umowa idzie z miesięcznym wypowiedzeniem, bez kar. Progi wejścia ustalają platformy: rozsądne minimum to około 1 000 zł miesięcznie w Google Ads i 800 zł w Meta Ads — poniżej tego kampania nie zbierze nawet danych.
Jak działamy
Zanim wydamy pierwszą złotówkę
Reklama w Chełmie ma sens tylko wtedy, gdy wiadomo, ile wolno zapłacić za jednego klienta. Przy trzech rynkach o zupełnie różnej wartości zapytania ta liczba jest inna dla każdego z nich — i od niej zaczynamy.
01bezpłatna
Konsultacja i wartość klienta
Ustalamy, ile jest wart jeden klient z każdego z Twoich rynków: mieszkaniec, przejezdny, kontrahent. Bez tej liczby nie da się ocenić, czy kliknięcie za kilka złotych jest tanie, czy absurdalnie drogie.
02
Podział budżetu między rynki
Rozpisujemy, ile idzie na kampanię lokalną, ile na tranzytową, ile na turystyczną. Zwykle wychodzi, że rynek lokalny wyczerpuje się przy małej kwocie, a resztę warto wydać poza miastem.
03
Pomiar, potem start
Podpinamy mierzenie telefonów, formularzy i rezerwacji, dopiero potem włączamy kampanie. Uruchomienie reklamy bez pomiaru to płacenie za coś, czego się nie da rozliczyć.
04
Tydzień po tygodniu: cięcie i dokładanie
Wyłączamy słowa i obszary, które kosztują, a nie dzwonią. Dokładamy tam, gdzie koszt kontaktu jest niższy niż wartość klienta. Przy sezonie turystycznym i tranzycie zmienia się to z tygodnia na tydzień.
05
Raport i uczciwa decyzja
Co miesiąc pokazujemy koszt kontaktu z podziałem na rynki. Jeśli któryś z nich uporczywie nie płaci — mówimy, żeby go wyłączyć, nawet jeśli oznacza to mniejszy budżet i niższą naszą prowizję.
FAQ
Pytania o Google Ads i Meta Ads w Chełmie
Odpowiadamy na pytania firm usługowych, spedycyjnych, gastronomii i obiektów turystycznych z Chełma i powiatu.
Na jaki obszar ustawić kampanię — samo miasto czy szerzej?
To zależy, którym z trzech chełmskich rynków żyjesz. Usługa dla mieszkańca: miasto plus powiat, bo w samym Chełmie zapytań jest za mało, żeby wydać sensowny budżet. Spedycja i przemysł: cała Polska, bez nazwy miasta we frazie. Nocleg i gastronomia: wąski promień wokół podziemi i trasy na Dorohusk, ale osobno reklama dla planujących wyjazd — kierowana na całą wschodnią Polskę i Warszawę.
Reklama na frazy spedycyjne jest droga. Czy to się może opłacać?
Może, ale nie mierzy się tego kosztem kliknięcia. Na frazy transportowe i celne licytuje się cała branża, więc kliknięcie bywa kilkukrotnie droższe niż lokalne. Liczy się co innego: jedno zlecenie spedycyjne bywa warte kilkadziesiąt tysięcy złotych, więc nawet kilkaset złotych za skuteczne zapytanie jest tanie. Właśnie dlatego przed startem ustalamy, ile wolno zapłacić za kontakt — i wyłączamy kampanię, jeśli ten próg zostaje przekroczony.
Mam nocleg przy podziemiach. Kiedy uruchomić kampanię?
Wcześniej, niż podpowiada intuicja. Turysta rezerwuje nocleg na tygodnie przed wyjazdem, więc reklamy na Facebooku i Instagramie powinny chodzić, zanim zacznie się sezon — wtedy trafiasz do kogoś, kto jeszcze niczego nie szuka. Kampanię w wyszukiwarce trzymamy równolegle, ale na inne zapytania: obiad, kawa, nocleg na dziś. To ten sam człowiek, tylko złapany dwa razy, w odstępie kilku tygodni.
Czy ma sens reklama po ukraińsku?
Dla firm obsługujących ruch przez granicę — często tak, i bywa to najtańszy kontakt w całej kampanii. Google i Meta pozwalają kierować reklamę na język, a nie tylko na miejsce, a o ukraińskojęzyczne zapytania konkuruje w tej okolicy niewiele firm. Nie ma to sensu, jeśli sprzedajesz wyłącznie mieszkańcom Chełma — wtedy to tylko rozmycie budżetu.
Ile muszę wydać i co, jeśli to nie zadziała?
Progi ustalają platformy: około 1 000 zł miesięcznie w Google Ads i 800 zł w Meta Ads — poniżej tego kampania nie zbiera nawet danych, po których dałoby się cokolwiek poprawić. Do tego 500 zł netto naszej stałej opłaty i 10–15% prowizji od budżetu. Pierwsza umowa to trzy miesiące, potem miesięczne wypowiedzenie bez kar. Jeśli po tym kwartale koszt klienta wychodzi wyższy niż jego wartość, powiemy wprost, żeby przestać płacić za reklamę i przenieść pieniądze w pozycjonowanie, które pracuje wolniej, ale nie znika w dniu wyłączenia budżetu.
Opinie Google
Co mówią nasi klienci?
Opinie klientów z Polski i Wielkiej Brytanii, zweryfikowane przez Google. Nie redagujemy ich ani nie wybieramy — poniżej widać wszystkie.
![]()
Tomasz KosakowskiTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Bardzo konkretna firma. Nie obiecują cudów, tylko pokazują plan działania i realizują kolejne etapy. Współpracujemy przy SEO oraz rozwoju dedykowanego systemu dla naszej firmy i jesteśmy bardzo zadowoleni.![]()
Lilla KurzawaTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Polecam Essa SEO każdemu przedsiębiorcy!![]()
Daniel BajodekTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Świetny kontakt od początku do końca realizacji. Pomogli nam wdrożyć rozwiązania AI, które automatycznie odpowiadają na zapytania klientów i przygotowują dokumenty. Oszczędność czasu jest ogromna.![]()
Dariusz PiętkaTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Szukaliśmy firmy, która połączy stworzenie strony internetowej z SEO i automatyzacją procesów. Tutaj dostaliśmy wszystko w jednym miejscu. Profesjonalnie, sprawnie i bez zbędnego przeciągania projektu.![]()
Michał KaczmarczykTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Polecam każdemu przedsiębiorcy. Pozycjonowanie wizytówki Google przyniosło więcej telefonów już po kilku tygodniach. Wszystko przebiega transparentnie, regularnie dostajemy raporty i wiemy za co płacimy.![]()
Oleksii KrzemińskiTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Po współpracy z dużą agencją gdzie nikt nie wiedział kto za co odpowiada trafiłem do Essa SEO. Tu mam bezpośredni kontakt z Tadeuszem który zna mój biznes i reaguje szybko. Wyniki mówią same za siebie.![]()
Wojtek NarożyńskiTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
ESSA SEO przygotowała dla nas aplikację do zarządzania produkcją. System znacząco usprawnił pracę całego zespołu, a wiele czynności wykonuje się teraz automatycznie. Świetne podejście do klienta i terminowa realizacja.![]()
Robert ZajchowskiTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Bardzo profesjonalna współpraca. Strona internetowa działa szybko, wygląda nowocześnie i już po kilku miesiącach widać efekty pozycjonowania. W końcu trafiliśmy na firmę, która tłumaczy wszystko prostym językiem.![]()
Paweł LangeTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Jeden kontakt cała strategia marketingowa.![]()
Krystian KunickiTrustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Zleciliśmy stworzenie dedykowanego systemu CRM dla naszej firmy. Wszystko zostało wykonane zgodnie z ustaleniami, a dodatkowo otrzymaliśmy kilka świetnych pomysłów na automatyzację procesów. Kontakt na najwyższym poziomie. Polecam.
Bezpłatna konsultacja
Porozmawiajmy o reklamie w Chełmie
Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Zaczynamy od liczby, bez której cała reszta jest zgadywaniem: ile wolno Ci zapłacić za jednego klienta.
- Rozmowa o rachunku, nie o kreacjachDwadzieścia, trzydzieści minut o tym, ile jest wart Twój klient z miasta, z tranzytu i z sezonu turystycznego.
- Wycena w 24 godziny500 zł netto miesięcznie za prowadzenie plus 10–15% prowizji od budżetu. Budżet reklamowy wpłacasz bezpośrednio do Google i Mety.
- Uczciwa odpowiedźJeśli przy Twojej marży i lokalnym rynku reklama nie ma szans wyjść na plus — powiemy to, zamiast brać 500 zł miesięcznie za przepalanie budżetu.
Wolisz zadzwonić? 691 557 162
Konsultacja Google Ads i Meta Ads
Dziękujemy. Odzywamy się w ciągu 24 godzin — z wyliczonym kosztem obsługi i uczciwą oceną, czy przy tym budżecie reklama ma sens.
Zacznij teraz
Policzmy, ile wolno zapłacić
za jednego klienta
Umów bezpłatną konsultację. Ustalimy, na którym z trzech chełmskich rynków realnie zarabiasz i ile ma kosztować kontakt, zanim wydamy złotówkę budżetu. Wycena w 24 h.
Widok na Chełm z Górki Chełmskiej · fot. Grzegorz W. Tężycki, CC BY-SA 4.0
Zobacz też
Kampanie reklamowe w innych miastach regionu
Duży rynek i droga aukcja — tam wyszukiwań jest dość, żeby wydać każdy budżet.
Zobacz ofertę → ZamośćReklama pod ruch turystyczny starówki, z sezonem rozłożonym inaczej niż w Chełmie.
Zobacz ofertę → ŁęcznaMały rynek przy kopalni — tam pierwsze pytanie brzmi, czy w ogóle jest kogo reklamować.
Zobacz ofertę → Strony internetoweReklama prowadzi na stronę — jeśli ta nie sprzedaje, budżet wycieka na pierwszym ekranie.
Zobacz ofertę →