Przejdź do głównej treści

EssaSEO – SKUTECZNA AGENCJA DIGITAL

Search Console klienta · 12 miesięcy

Twoi klienci szukają
na setki sposobów.
Nie na jeden.

Obok raport klienta prowadzącego sklep internetowy: pół miliona wejść z wyszukiwarki w rok. Ten ruch nie bierze się z jednej frazy, o którą bije się cała branża — bierze się z setek wąskich pytań o konkretny produkt i konkretny problem. Każde z osobna wygląda na drobiazg, razem robią wynik.2

Skuteczność · wyniki wyszukiwania ostatnie 12 miesięcy
520 tys.Kliknięcia
14,7 mlnWyświetlenia
3,5%Średni CTR
7,8Średnia pozycja
lipiec 2025lipiec 2026
Najczęstsze zapytaniaKliknięciaWyświetlenia
filtr do wody do lodówki11 386197 442
wkład do dzbanka filtrującego5 94545 270
jak często wymieniać filtr w lodówce4 93411 966
filtr węglowy do okapu4 87632 641
czy filtr do wody trzeba wymieniać3 35311 106
filtr do ekspresu ceramiczny2 93324 459
wymiana filtra bez zakręcania wody2 37811 458

Liczby pochodzą z konta klienta. Zapytania podmieniliśmy na przykładowe, żeby go nie ujawniać, a przebieg wykresu jest poglądowy.2

Weryfikacja twierdzenia

„Gwarantujemy pozycje"
to gwarancja bez pokrycia

„Gwarantujemy TOP 10 w Google — albo zwrot pieniędzy"

Co przemilcza ta obietnica

15%

zapytań każdego dnia Google widzi po raz pierwszy1

Gwarancja pozycji dotyczy zawsze listy fraz wybranej przez agencję — najczęściej takich, na które i tak byłbyś widoczny, bo zawierają nazwę Twojej firmy albo są tak wąskie, że nikt o nie nie walczy. Wyniki są przy tym różne dla każdego użytkownika: inne z telefonu, inne z komputera, inne dwie ulice dalej.

Dlatego nie gwarantujemy pozycji. Gwarantujemy, że co miesiąc pokażesz palcem, skąd przyszli ludzie i ile z nich zostawiło kontakt — a to są liczby, których nie da się dobrać pod ładniejszy raport.

Z czego się rozliczamy

Cztery liczby
zamiast pozycji

Pozycja jest kiepską miarą, bo zmienia się co użytkownika i nie mówi nic o pieniądzach. Te cztery liczby mówią — i wszystkie pochodzą z Twoich własnych narzędzi, nie z naszego arkusza.

01

Liczba zapytań, na które w ogóle się pokazujesz

Nie „pozycja na frazę główną", tylko ile różnych pytań prowadzi do Ciebie. To ta liczba rośnie najwcześniej i najbardziej — zwykle zanim ruszą się pozycje na najtrudniejsze frazy. Źródło: Twoja Google Search Console, do której masz wgląd przez cały czas.

02

Wejścia z wyszukiwarki, w podziale na strony

Widać, które podstrony pracują, a które są martwym balastem. Zwykle okazuje się, że połowa ruchu przychodzi na trzy–cztery teksty, o których nikt w firmie nie pamiętał.

03

Zapytania z formularza i telefony

Ruch, który nie kończy się kontaktem, jest ładny na wykresie i bezużyteczny w kasie. Ustawiamy pomiar tak, żeby było wiadomo, z której strony i z jakiego zapytania przyszedł konkretny lead.

04

Koszt pozyskania jednego zapytania

Miesięczny koszt podzielony przez liczbę zapytań — jedyna liczba, która pozwala uczciwie porównać SEO z reklamą. W pierwszych miesiącach wychodzi źle, bo pracy jest dużo, a efektu mało. Mówimy o tym wprost na starcie, zamiast pokazywać go dopiero wtedy, gdy zaczyna wyglądać dobrze.

Treść

Tematy bierzemy
z Twoich danych

Nie z burzy mózgów i nie z listy fraz kupionej w narzędziu. Zanim powstanie pierwszy tekst, wiadomo, o co ludzie już pytają — i na czym konkretnie tracisz ruch.

Źródło 1

Zapytania, na których jesteś widoczny, ale nikt nie klika

W Search Console prawie każdy serwis ma setki takich pozycji: Google pokazuje Cię na jakieś pytanie, tylko na dalekim miejscu albo z opisem, który nikogo nie przekonuje. To najtańszy ruch do odzyskania, bo nie trzeba zaczynać od zera.

Źródło 2

Pytania, które Twoi ludzie słyszą przez telefon

„Czy dojeżdżacie do…”, „ile to trwa”, „czy da się taniej”. Handlowcy i biuro odpowiadają na nie codziennie, a na stronie zwykle nie ma ani słowa. Każde takie pytanie ktoś w końcu wpisuje w Google.

Źródło 3

Luki wobec firm, które są nad Tobą

Sprawdzamy, na co odpowiada konkurencja, a Ty nie — i odwrotnie, gdzie masz przewagę, o której nie napisałeś. Interesują nas te tematy, w których naprawdę możesz być lepszy, a nie takie, gdzie trzeba by walczyć rok.

Kontrola

Każdy tekst ma sprawdzić się liczbą

Po publikacji patrzymy, czy przybyło zapytań i wejść na tę konkretną stronę. Jeśli po dwóch miesiącach nie ma ruchu, tekst idzie do przepisania albo do usunięcia — bo strony, na które nikt nie wchodzi, ciążą całemu serwisowi.

Linki

Od 30 do 50% budżetu
idzie na linki

Mówimy to wprost, bo to największa pozycja w rachunku za pozycjonowanie i jednocześnie ta, o której agencje mówią najmniej chętnie. Jeśli ktoś nie potrafi powiedzieć, ile z Twoich pieniędzy idzie na linki, to zwykle znaczy, że albo idzie prawie wszystko, albo nie idzie nic.

Dlaczego to taki duży udział. Linki są jedynym elementem SEO, którego nie da się wypracować samą pracą przy stronie — trzeba za nie zapłacić publikacjom, które mają własny ruch i redakcję. Reszta budżetu to praca: technika, treść, pomiar. Tamto kupujesz razem z naszym czasem, linki kupujesz razem z cudzym zasięgiem.

Dlatego przy każdej wycenie widzisz podział: ile idzie na prace, a ile na publikacje. Co miesiąc dostajesz listę adresów, które powstały za Twoje pieniądze — nie „raport z budowy profilu linków", tylko konkretne odnośniki, które możesz otworzyć.

Czego nie robimy

zaplecza

i katalogów masowych

Nie stawiamy sieci własnych stron pod linki i nie kupujemy pakietów „1000 linków za 200 zł". Nie dlatego, że to nieetyczne — dlatego, że przy dewaluacji takiego źródła cały wzrost znika naraz, a sprzątanie trwa dłużej niż zbudowanie profilu od nowa.

Bywa też, że linków nie potrzeba wcale: w case'u hotelu w Anglii rezerwacje bezpośrednie wzrosły z 5% do 30–35% samą treścią i jej dystrybucją.3 Przy niskiej konkurencji mówimy o tym na audycie, zamiast doliczać pozycję, która nic nie zmieni.

Jak to idzie

Pierwsze pół roku,
miesiąc po miesiącu

SEO jest wolne i nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Warto natomiast wiedzieć, co dzieje się w którym miesiącu — i kiedy wypada moment, w którym słusznie zaczniesz się niecierpliwić.

01
Tydzień 1 · bezpłatnie

Audyt i lista pytań, na które nie odpowiadasz

Sprawdzamy technikę, treść i to, na jakie zapytania serwis się dziś pokazuje. Wynik to lista prac uszeregowana od tych, które dają najwięcej najszybciej. Dostajesz ją razem z wyceną, zanim cokolwiek zapłacisz — i możesz z nią pójść gdziekolwiek.

02
Miesiąc 1

Technika i sprzątanie

Szybkość, struktura adresów, dane strukturalne, duplikaty, strony, które istnieją i nie powinny. Nudny etap bez efektu na wykresie, ale bez niego reszta pracy nie ma się o co oprzeć.

03
Miesiące 2–3

Treść pod pytania, nie pod słowa

Powstają teksty odpowiadające na konkretne pytania klientów — od najczęstszych po te bardzo wąskie, o które nikt się nie bije. Tu zwykle ruszają pierwsze liczby: rośnie liczba zapytań, na które serwis się w ogóle pokazuje.

04
Miesiące 4–6

Dystrybucja i powtarzalność

Każda treść pracuje w kilku miejscach naraz — na blogu, w mediach społecznościowych, w profilu Google. Ruszają publikacje z linkami — to największa pozycja budżetu, więc dostajesz listę adresów, a nie zbiorczy raport. Wtedy też widać, czy ruch zamienia się w zapytania, czy tylko w ładny wykres.

05
Co miesiąc

Raport, który da się sprawdzić

Cztery liczby z sekcji wyżej, wprost z Twoich narzędzi, plus lista tego, co zrobiliśmy i co robimy dalej. Bez wykresów z narzędzi, których nie masz i nie możesz zweryfikować.

Rozliczenie

Na jakich
warunkach

Prowadzenie SEO zaczyna się od 1500 zł netto miesięcznie. Wyżej wychodzi tam, gdzie serwis jest duży, branża zatłoczona albo trzeba najpierw posprzątać po poprzedniej agencji. Ile dokładnie — mówimy po audycie, na piśmie, zanim podpiszesz cokolwiek.

Audyt i lista prac
0 zł
Wycena na piśmie
do 24 h
Prowadzenie SEO
od 1500 zł netto / mies.
Umowa na start
3 miesiące
Wypowiedzenie po tym okresie
1 miesiąc
W tym publikacje i linki
30–50% budżetu

W wycenie rozdzielamy pracę od publikacji, żeby było widać, za co dokładnie płacisz. Co podnosi kwotę: liczba podstron do przepisania, sklep zamiast strony firmowej, kilka języków, konkurencja licząca się w setkach firm oraz sprzątanie po kupionych wcześniej linkach. Trzy miesiące na start, bo w krótszym okresie nie da się uczciwie ocenić, czy praca działa — pierwsze liczby ruszają zwykle w drugim miesiącu, a wnioski o pieniądzach można wyciągać dopiero po kwartale. Umów na rok czy dwa nie podpisujemy. Ceny netto.

Pytania

Zanim
zadzwonisz

Gwarantujecie pierwszą stronę Google?

Nie. Wyniki wyglądają inaczej u każdego użytkownika — inaczej z telefonu, inaczej z komputera, inaczej w sąsiednim mieście — a 15% zapytań każdego dnia Google widzi po raz pierwszy. Gwarancja pozycji dotyczy zawsze listy fraz wybranej przez agencję, więc łatwo ją spełnić na frazach, które i tak nic nie dają. Rozliczamy się z liczby zapytań, wejść i kontaktów, bo tego nie da się dobrać pod raport.

Ile to kosztuje?

Od 1500 zł netto miesięcznie. Wyżej przy dużym serwisie, sklepie, kilku językach, bardzo konkurencyjnej branży albo gdy trzeba najpierw naprawić skutki wcześniejszych działań. Konkretną kwotę podajemy po bezpłatnym audycie, na piśmie, w ciągu doby.

Kiedy zobaczę pierwsze efekty?

Pierwsza liczba, która rusza, to liczba zapytań, na które serwis się pokazuje — zwykle w drugim miesiącu. Ruch idzie za nią z opóźnieniem, a wnioski o pieniądzach da się wyciągać po kwartale. Jeśli ktoś obiecuje Ci efekty w dwa tygodnie, mówi albo o reklamie płatnej, albo o niczym.

Czy kupujecie linki?

Tak — i mówimy, ile to kosztuje: od 30 do 50% miesięcznego budżetu idzie na publikacje. Linki są jedynym elementem SEO, którego nie da się wypracować samą pracą przy stronie, bo płaci się za nie serwisom z własnym ruchem i redakcją. W wycenie widzisz ten podział osobno, a co miesiąc dostajesz listę konkretnych adresów, które powstały za Twoje pieniądze. Nie kupujemy natomiast pakietów typu „1000 linków za 200 zł" ani nie stawiamy zapleczy — przy dewaluacji takiego źródła cały wzrost znika naraz.

Mam już agencję, która robi SEO. Co wtedy?

Zacznijmy od audytu — jest bezpłatny i dostajesz go na własność, także gdy zostaniesz tam, gdzie jesteś. Zwykle po nim wiadomo, czy problem leży w pracy agencji, w samej stronie, czy w tym, że nikt nigdy nie ustalił, co ma być efektem. To trzecie zdarza się najczęściej.

Czy SEO ma sens przy małym budżecie?

Nie zawsze i mówimy o tym wprost. Jeśli działasz lokalnie i szukasz klientów z okolicy, taniej i szybciej zadziała wizytówka Google. Jeśli potrzebujesz klientów już w tym tygodniu — reklama płatna. SEO ma sens, kiedy chcesz, żeby ruch został po tym, jak przestaniesz płacić za kliknięcia.

Co dokładnie dostaję co miesiąc?

Raport z czterema liczbami — zapytania, wejścia, kontakty, koszt pozyskania zapytania — wszystkie z Twoich narzędzi, do których masz stały dostęp. Do tego lista wykonanych prac i plan na kolejny miesiąc. Bez wykresów z systemów, których nie możesz sprawdzić.

Opinie Google

Co mówią
klienci

Opinie zweryfikowane przez Google. Nie redagujemy ich ani nie wybieramy — poniżej widać wszystkie.

5,0

★★★★★

24+ opinii
Google Business Profile
Zobacz w Google
Google
Tomasz Kosakowski profile picture
Tomasz Kosakowski
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Bardzo konkretna firma. Nie obiecują cudów, tylko pokazują plan działania i realizują kolejne etapy. Współpracujemy przy SEO oraz rozwoju dedykowanego systemu dla naszej firmy i jesteśmy bardzo zadowoleni.
Google
Lilla Kurzawa profile picture
Lilla Kurzawa
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Polecam Essa SEO każdemu przedsiębiorcy!
Google
Daniel Bajodek profile picture
Daniel Bajodek
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Świetny kontakt od początku do końca realizacji. Pomogli nam wdrożyć rozwiązania AI, które automatycznie odpowiadają na zapytania klientów i przygotowują dokumenty. Oszczędność czasu jest ogromna.
Google
Dariusz Piętka profile picture
Dariusz Piętka
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Szukaliśmy firmy, która połączy stworzenie strony internetowej z SEO i automatyzacją procesów. Tutaj dostaliśmy wszystko w jednym miejscu. Profesjonalnie, sprawnie i bez zbędnego przeciągania projektu.
Google
Michał Kaczmarczyk profile picture
Michał Kaczmarczyk
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Polecam każdemu przedsiębiorcy. Pozycjonowanie wizytówki Google przyniosło więcej telefonów już po kilku tygodniach. Wszystko przebiega transparentnie, regularnie dostajemy raporty i wiemy za co płacimy.
Google
Oleksii Krzemiński profile picture
Oleksii Krzemiński
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Po współpracy z dużą agencją gdzie nikt nie wiedział kto za co odpowiada trafiłem do Essa SEO. Tu mam bezpośredni kontakt z Tadeuszem który zna mój biznes i reaguje szybko. Wyniki mówią same za siebie.
Google
Wojtek Narożyński profile picture
Wojtek Narożyński
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
ESSA SEO przygotowała dla nas aplikację do zarządzania produkcją. System znacząco usprawnił pracę całego zespołu, a wiele czynności wykonuje się teraz automatycznie. Świetne podejście do klienta i terminowa realizacja.
Google
Robert Zajchowski profile picture
Robert Zajchowski
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Bardzo profesjonalna współpraca. Strona internetowa działa szybko, wygląda nowocześnie i już po kilku miesiącach widać efekty pozycjonowania. W końcu trafiliśmy na firmę, która tłumaczy wszystko prostym językiem.
Google
Paweł Lange profile picture
Paweł Lange
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Jeden kontakt cała strategia marketingowa.
Google
Krystian Kunicki profile picture
Krystian Kunicki
Google star 1Google star 2Google star 3Google star 4Google star 5Trustindex sprawdza, czy pierwotnym źródłem recenzji jest Google.
Zleciliśmy stworzenie dedykowanego systemu CRM dla naszej firmy. Wszystko zostało wykonane zgodnie z ustaleniami, a dodatkowo otrzymaliśmy kilka świetnych pomysłów na automatyzację procesów. Kontakt na najwyższym poziomie. Polecam.

Bezpłatny audyt

Zobaczmy, na jakie pytania
Twoja strona nie odpowiada

Audyt jest bezpłatny i dostajesz go na własność — także wtedy, gdy nie zaczniemy współpracy. W środku: lista prac uszeregowana od najpilniejszych, zapytania, na których tracisz ruch, i wycena na piśmie w ciągu doby.

Bezpłatny audyt SEO

Następny krok

Najpierw audyt,
potem rozmowa o pieniądzach

Jedna rozmowa i jeden dokument, z którym możesz pójść gdziekolwiek. Bez prezentacji handlowej i bez pakietów srebrny–złoty–platynowy.

Źródła

  1. Google podaje od 2013 roku, że około 15% zapytań każdego dnia to zapytania nigdy wcześniej niewyszukiwane. Liczba była potwierdzana publicznie wielokrotnie, ostatnio przez Johna Muellera z Google podczas Search Central Live — wcześniej m.in. w komunikacie o aktualizacji Project Owl (2017) i na oficjalnym profilu Google (2022).
  2. Raport w nagłówku: liczby zbiorcze pochodzą z konta klienta prowadzącego sklep internetowy w Google Search Console za ostatnie 12 miesięcy — 520 tys. kliknięć, 14,7 mln wyświetleń, średni CTR 3,5%, średnia pozycja 7,8. Widoczne zapytania zostały podmienione na przykładowe, żeby nie ujawniać branży i klienta, a przebieg krzywych jest poglądowy i obrazuje kształt rozkładu, nie dzienny przebieg tego konta. Twoje wyniki mierzymy w Twojej Search Console, do której masz stały wgląd.
  3. Case study hotelu w Anglii: wzrost udziału rezerwacji bezpośrednich z około 5% do 30–35% przy małym budżecie, osiągnięty treścią i jej dystrybucją, bez budżetu na publikacje. To wyjątek wynikający z niskiej konkurencji w tamtej niszy, nie reguła — w większości projektów linki są konieczne i stanowią 30–50% budżetu. Opis metody i przebiegu prac — zobacz stronę case study.