Czym jest aktualizacja algorytmu Google
Aktualizacja algorytmu Google to zmiana w sposobie oceniania i szeregowania stron. Najczęściej mówi się o aktualizacjach rdzeniowych, które potrafią przetasować wyniki bez zapowiedzi tego, które witryny konkretnie odczują zmianę.
Aktualizacja rdzeniowa nie celuje w Twoją stronę
To rozróżnienie decyduje o tym, jak sensownie zareagować. Dokumentacja opisuje aktualizacje rdzeniowe jednoznacznie: „These changes are broad in nature, and don’t target specific sites or individual web pages”.1
Spadek po takiej aktualizacji nie jest więc karą wymierzoną konkretnej stronie. Jest skutkiem przeliczenia całości. Czasem dlatego, że ktoś inny zaczął odpowiadać na to zapytanie lepiej. Karą jest co innego: ręczne działanie albo aktualizacja antyspamowa, a to osobne mechanizmy.
Marzec 2024: trzy rzeczy naraz, mylone do dziś
Ta pomyłka krąży w poradnikach i stała też w poprzedniej wersji tego hasła. W marcu 2024 Google ogłosiło „three new spam policies” (nadużycie wygasłych domen, nadużycie masowej treści i nadużycie reputacji witryny), a osobno dodało: „Along with our new spam policies, we are also launching the March 2024 spam update today”.2 Równolegle trwała aktualizacja rdzeniowa.
To były trzy odrębne zdarzenia jednego dnia. Nadużycie masowej treści weszło jako zasada antyspamowa, egzekwowana aktualizacją antyspamową i ręcznymi działaniami, a nie jako element aktualizacji rdzeniowej. Przypisanie tego core update’owi prowadzi do złej diagnozy: szuka się kary tam, gdzie zadziałało zwykłe przeliczenie, albo odwrotnie.
Co Google radzi zrobić po spadku
Dokumentacja jest tu nietypowo konkretna i warto ją znać, zanim ktokolwiek zacznie przepisywać witrynę. Po pierwsze, czas: „We recommend waiting at least a full week after a core update completes before analyzing your site in Search Console”.1 Skala reakcji ma zależeć od skali spadku: przy niewielkim przesunięciu pozycji dokumentacja radzi wprost unikać zmian w treści, która i tak działa dobrze.
Po drugie, rodzaj reakcji: „Avoid doing »quick fix« changes (like removing some page element because you heard it was bad for SEO)”.1 I po trzecie, zdanie najostrzejsze: „Deleting content is a last resort, and only to be considered if you think the content can’t be salvaged”, a rozważanie usunięcia całych sekcji serwisu jest samo w sobie sygnałem, że powstały pod wyszukiwarkę, a nie pod ludzi.1
Nasza własna oś czasu, czyli sprostowanie
Wcześniejsza wersja tego hasła twierdziła, że zareagowaliśmy na ten trend, zanim dotknął naszą witrynę. Sprawdziliśmy daty we własnej bazie 1 września 2026 i to nieprawda.3
Ten słownik powstał hurtowo: 456 haseł w styczniu i 50 w lutym 2026, w jednym powtarzalnym szablonie. Pierwsze cięcie nastąpiło 29 i 30 lipca: 14, a następnie 257 haseł przeniesionych do szkiców. Między masową produkcją a pierwszą reakcją minęło pięć miesięcy, w czasie których zestaw był w całości opublikowany. Nie było to więc wyprzedzenie trendu, tylko spóźniona reakcja na własną decyzję sprzed pół roku.
Gorsza jest kolejność. Zaczęliśmy od usunięcia (271 haseł do szkiców w dwa dni), a przepisywanie ruszyło dopiero 17 sierpnia, osiemnaście dni później, i trwa nadal. Zestawienie tego z cytatem powyżej jest niewygodne: usunięcie ma być ostatecznością, a u nas było krokiem pierwszym. Obrona jest jedna i słaba: usunięcie było odwracalne, bo treść została w bazie jako szkice.
Wniosek, który z tego wyciągamy i który wart jest więcej niż deklaracja prewencji: reakcja na aktualizację zaczyna się od diagnozy, a nie od cięcia. Gdybyśmy najpierw sprawdzili, które hasła realnie nie mają czego wnieść, część z 271 wróciłaby do publikacji szybciej, a część nigdy nie musiałaby znikać.
Najczęstsze pytania
Czy spadek po aktualizacji rdzeniowej to kara?
Nie. Dokumentacja opisuje takie zmiany jako szerokie i niecelujące w konkretne witryny ani strony. Karą są ręczne działania i aktualizacje antyspamowe.
Jak długo czekać przed analizą wyników?
Co najmniej tydzień po zakończeniu aktualizacji, a nie po jej rozpoczęciu. Wcześniejsze wnioski opierają się na danych z trwającego przetasowania.
Czy usuwać strony, które straciły widoczność?
To ostateczność. Dokumentacja radzi najpierw ocenić, czy treści nie da się uratować, i ostrzega, że chęć usunięcia całych sekcji sama w sobie jest sygnałem.
Od czego zacząć reakcję?
Od ustalenia, które konkretnie adresy straciły i na jakich zapytaniach. Zmiana bez tej diagnozy zwykle psuje strony, które działały poprawnie.
Źródła
1. Google Search Central, Google Search’s core updates and your website — charakter aktualizacji rdzeniowych, zalecany czas oczekiwania oraz kolejność działań po spadku. developers.google.com/search/docs/appearance/core-updates (odczyt 1.09.2026).
2. Google Search Central Blog, What web creators should know about our March 2024 core update and new spam policies — ogłoszenie trzech zasad antyspamowych i osobnej aktualizacji antyspamowej. developers.google.com/search/blog/2024/03/core-update-spam-policies
3. Pomiar własny z 1.09.2026: daty utworzenia i zmiany statusu haseł słownika essaseo.pl odczytane z bazy serwisu.
Tadeusz Wolskizałożyciel ESSA SEO · 40+ zrealizowanych projektów · 5,0★ Google · 5,0★ Fiverr (30+ ocen)Zaktualizowano ⋅ 1 września 2026