Przejdź do głównej treści

EssaSEO – SKUTECZNA AGENCJA DIGITAL

Kanał Ślesiński pod Koninem, prosta perspektywa wodnego szlaku między drzewami; kampanie Google Ads i Meta Ads dla firm z Konina

Google Ads & Meta Ads · Konin · woj. wielkopolskie

Kampanie Google Ads i Meta Ads
w Koninie

Konin leży godzinę drogi od Poznania, ale kliknięcie kosztuje tu ułamek tego, co tam. To działa w obie strony: lokalna reklama jest tania, a jeśli obsługujesz klientów przy autostradzie, można sięgnąć po rynek, na którym stawki są kilkukrotnie wyższe.

  • 5,0ocena Google
  • 0 złkonsultacja
  • 24 hwycena

Kanał Ślesiński · fot. Flyz1, CC BY-SA 4.0

Rynek lokalny

Tani rynek obok bardzo drogiego

Konin to jeden z najtrudniejszych rynków pracy w województwie, które jako całość ma najniższe bezrobocie w Polsce. Ten kontrast decyduje o wszystkim: o tym, ile klient wyda, jak długo się zastanawia i gdzie opłaca się szukać go poza miastem.

Struktura firm w rejestrze REGON · Konin

9 139podmiotów ogółem

6 846jednoosobowe działalności · 74,9%

2 293spółki i pozostałe · 25,1%

Źródło: Główny Urząd Statystyczny (BDL), stan na 2024

7,4%bezrobocie w mieście · maj 2026

Dwa razy więcej niż średnia województwa

Wielkopolska ma najniższe bezrobocie w kraju — 3,7 procent. W Koninie jest dokładnie dwa razy tyle, a w otaczającym powiecie 9,7 procent, czyli najwięcej w całym województwie. Dla kampanii to konkretna wskazówka: klient porównuje dłużej, częściej rezygnuje przy pierwszej niejasnej cenie i rzadziej wybiera najdroższą ofertę z listy. Reklamę rozliczamy więc z kosztu pozyskania klienta, nie z liczby kliknięć.

46 minpociągiem do Poznania

Drugi rynek w zasięgu, na którym płaci się więcej

Konin leży na zmodernizowanej magistrali Berlin–Warszawa, a przy mieście są dwa węzły autostrady A2. Do Poznania jedzie się trzy kwadranse pociągiem i nieco ponad godzinę autem. Jeśli Twoja usługa znosi dojazd, kampania kierowana tam trafia do klientów o wyraźnie wyższych budżetach — kliknięcie kosztuje więcej, ale wartość zlecenia potrafi to z nadwyżką pokryć. Sprawdzamy to liczbami, zanim przesuniemy budżet.

Miasto malejepowiat rośnie

Klient wyprowadził się za rogatki, ale wciąż tu kupuje

Od 2002 roku miasto straciło blisko jedną piątą mieszkańców, a otaczający je powiat zyskał ponad pięć procent. To zjawisko widać w całym kraju, ale tutaj jest wyraźne: znaczna część klientów mieszka dziś w Ślesinie, Golinie czy Kazimierzu Biskupim, a do Konina przyjeżdża po usługi. Emisja ograniczona do granic miasta pomija ich wszystkich.

Region w zmianiebranże się przestawiają

Struktura zleceń zmienia się szybciej niż zwykle

Wschodnia Wielkopolska odchodzi od węgla brunatnego: kolejne odkrywki są zamykane, elektrownia w Koninie pracuje już na biomasie, działa instalacja produkująca wodór. Wraz z tym zmienia się to, czego szukają firmy i mieszkańcy. Kampanię układamy tak, żeby dało się ją szybko przestawić, gdy okaże się, że zapytania idą w inną stronę niż rok temu.

Co oferujemy

Dwa budżety, dwa różne rynki

W Koninie i w Poznaniu ta sama fraza kosztuje zupełnie inaczej i przyciąga innego klienta. Dlatego prowadzimy te kierunki osobno — z własnym budżetem, własnym komunikatem i osobnym rachunkiem opłacalności.

Kampania lokalna na miasto i powiat

Konin plus gminy, z których realnie przyjeżdżają klienci: Ślesin, Golina, Kazimierz Biskupi, Stare Miasto. Tanie kliknięcia i krótka droga do telefonu — to zwykle fundament, od którego zaczynamy, bo najszybciej pokazuje, czy reklama w Twojej branży w ogóle domyka sprzedaż.

Osobna kampania na kierunek poznański

Jeśli dojeżdżasz albo wysyłasz, uruchamiamy drugą kampanię wycelowaną w rynek, gdzie stawki i budżety klientów są wyższe. Prowadzimy ją z własnym limitem wydatków, żeby w każdej chwili dało się porównać koszt zlecenia stamtąd z kosztem zlecenia z Konina — i wyłączyć to, co się nie spina.

Cena widoczna od pierwszego ekranu

Na rynku, gdzie klient liczy każdą złotówkę, ukrywanie ceny do rozmowy telefonicznej kosztuje zapytania. Układamy reklamy i stronę docelową tak, żeby widełki albo cena od były widoczne od razu — dzięki temu dzwonią ci, którzy akceptują poziom cen, a nie ci, którzy odłożą słuchawkę po dziesięciu sekundach.

Reklamy w Meta tam, gdzie brakuje wyszukiwań

W 66-tysięcznym mieście wiele usług ma po kilkanaście wyszukiwań miesięcznie i wyczerpuje ten popyt w tydzień. Wtedy przenosimy ciężar na Facebooka i Instagram, docierając do konkretnych grup mieszkańców, zanim zaczną szukać — a wyszukiwarkę zostawiamy na te frazy, które faktycznie mają wolumen.

Pomiar telefonów, nie samych kliknięć

Instalujemy śledzenie połączeń i formularzy, bo w usługach lokalnych większość kontaktów to telefon, którego domyślne raporty nie widzą. Bez tego nie da się odróżnić kampanii, która przynosi zlecenia, od tej, która tylko generuje ruch — a przy ograniczonym budżecie to różnica między zyskiem a stratą.

Raport z kosztem klienta per kierunek

Co miesiąc widzisz, ile kosztowało pozyskanie klienta z miasta, z powiatu i z kierunku poznańskiego — osobno. Po kwartale wiadomo, który z tych rynków warto skalować, a z którego lepiej się wycofać, i jest to decyzja podjęta na liczbach.

Cennik

Stawka za pracę, osobno budżet na kliknięcia

Nasze wynagrodzenie nie rośnie razem z Twoim budżetem reklamowym, więc nie mamy interesu w namawianiu Cię na większe wydatki. Budżet płacisz kartą wprost platformom i widzisz go co do złotówki w panelu.

500 złnetto miesięcznie za obsługę

Co obejmuje stała stawka

Ustalenie obszarów i grup odbiorców, budowę kampanii oraz pomiaru, teksty i grafiki reklam, listę wykluczeń, cotygodniową optymalizację i raport z kosztem klienta. Osobno naliczamy prowizję 10–15% od budżetu reklamowego, ustaloną raz przy podpisaniu umowy.

860 złnasze wynagrodzenie przy budżecie 3 000 zł

Przykład rozpisany do końca

Trzy tysiące złotych budżetu i prowizja 12% dają 500 zł plus 360 zł, czyli 860 zł netto miesięcznie dla nas. Całe trzy tysiące idzie na kliknięcia i nie przechodzi przez nasze konto — rozliczasz je bezpośrednio z Google i Metą.

1 000 złminimalny budżet w Google

Dlaczego istnieje próg wejścia

Poniżej tysiąca złotych w Google i ośmiuset w Meta system nie zbierze dość danych, żeby nauczyć się Twojego klienta, i zaczyna kupować przypadkowo. Jeśli tyle właśnie masz, zawężamy wszystko do jednej usługi i jednego obszaru — w takim układzie ta kwota potrafi dowozić telefony.

3 mies.pierwsza umowa

Kwartał, po którym znasz swoje liczby

Pierwszy miesiąc to nauka systemu, drugi korekty, trzeci pokazuje prawdziwy koszt pozyskania klienta. Potem umowa przechodzi na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem. Wszystkie kwoty podajemy netto, VAT 23% dochodzi na fakturze.

Jak działamy

Od zasięgu dojazdu do kosztu jednego zlecenia

Zaczynamy od ustalenia, jak daleko opłaca Ci się jechać po klienta. Wszystko inne — frazy, budżet, komunikat — wynika już z tej jednej decyzji.

01bezpłatna

Konsultacja: jak daleko dojeżdżasz

Pytamy o zasięg, w jakim realnie obsługujesz zlecenia, i o to, przy jakiej wartości zamówienia dojazd jeszcze się spina. Odpowiedź rozstrzyga, czy reklama ma pracować na miasto, na powiat, czy sięgnąć dalej, wzdłuż autostrady.

02

Plan zasięgu i budżetu na piśmie

Obszary emisji, komunikat dla każdego z nich, podział pieniędzy i szacowany koszt kliknięcia. Dostajesz to przed startem, bo stawki w Poznaniu i w Koninie różnią się na tyle, że lepiej wiedzieć o tym wcześniej niż z pierwszej faktury.

03

Budowa kampanii i pomiaru

Konta, śledzenie połączeń i formularzy, osobne grupy dla każdego obszaru, lista wykluczeń oraz poprawki na stronie docelowej. Emisja rusza dopiero wtedy, gdy każde zapytanie da się przypisać do miejsca, z którego przyszło.

04pierwsze tygodnie

Strojenie w okresie nauki

Na starcie system kupuje szeroko i drogo. Co tydzień odcinamy zapytania, które nie kończą się kontaktem, i przesuwamy pieniądze tam, gdzie ludzie dzwonią — aż koszt klienta usiądzie na poziomie, który akceptujesz.

05

Kwartalny rachunek per kierunek

Po trzech miesiącach widzisz koszt pozyskania klienta osobno dla miasta, dla gmin powiatu i dla kierunków dalszych. Wtedy wspólnie decydujemy, co skalować, a co wyłączyć — bo dopiero teraz są na to dane.

FAQ

Pytania o reklamę Google i Meta w Koninie

Pytają usługi i handel z miasta, firmy obsługujące gminy powiatu oraz ci, którzy zastanawiają się, czy warto szukać zleceń bliżej Poznania.

Czy opłaca się reklamować w Poznaniu, skoro mam firmę w Koninie?

Zależy od tego, ile jest warte jedno zlecenie i czy znosi dojazd. Kliknięcie w Poznaniu kosztuje zwykle wielokrotnie więcej niż tutaj, więc przy usłudze za dwieście złotych to się nie spina. Przy zleceniach liczonych w tysiącach — często tak, zwłaszcza że autostrada i pociąg skracają dojazd do godziny. Uruchamiamy to zawsze jako osobną kampanię z własnym budżetem, żeby po miesiącu dało się policzyć różnicę, a nie zgadywać.

Mam ograniczony budżet. Czy w takim mieście reklama w ogóle się opłaca?

Często tak, właśnie dlatego, że stawki są tu niskie — za tysiąc złotych kupisz w Koninie znacznie więcej kliknięć niż w dużym mieście. Warunek jest jeden: zawęzić wszystko do jednej usługi i jednego obszaru, zamiast rozłożyć kwotę na całą ofertę. Jeśli po pierwszym kwartale koszt telefonu okaże się wyższy niż Twoja marża, powiemy o tym wprost i doradzimy wyłączenie kampanii.

Czy kierować reklamy tylko na miasto, czy też na gminy powiatu?

Prawie zawsze także na gminy, bo znaczna część dawnych mieszkańców Konina mieszka dziś w Ślesinie, Golinie czy Kazimierzu Biskupim, a po usługi wraca do miasta. Ograniczenie emisji do granic administracyjnych odcina tę grupę. Robimy dla nich osobne grupy reklam z komunikatem uwzględniającym dojazd — i sprawdzamy po kwartale, czy faktycznie przyjeżdżają.

Mojej branży dotyczy transformacja energetyczna. Czy to zmienia sposób prowadzenia kampanii?

Zmienia przede wszystkim tempo. W regionie, który przestawia się z węgla na inne branże, struktura zapytań potrafi się zmienić w ciągu roku — pojawiają się nowe usługi, inne przestają być wyszukiwane. Dlatego przy takich firmach częściej przeglądamy raporty wyszukiwanych haseł i szybciej reagujemy zmianą fraz, zamiast utrzymywać przez dwanaście miesięcy zestaw ustawiony na starcie.

Reklama czy pozycjonowanie?

Reklama rusza w tydzień i gaśnie razem z budżetem, pozycjonowanie buduje się kwartałami, ale potem pracuje bez opłaty za każde wejście. Przy niewielkiej liczbie wyszukiwań lokalnych bezpłatne wyniki bywają tu wyjątkowo opłacalne, bo konkurencja o nie jest mniejsza niż w Poznaniu. Najczęściej proponujemy oba kanały: reklamę na teraz, widoczność organiczną na później.

Opinie Google

Co mówią nasi klienci?

Opinie klientów z Polski i Wielkiej Brytanii, zweryfikowane przez Google. Nie redagujemy ich ani nie wybieramy — poniżej widać wszystkie.

5,0 5,0 na 5 gwiazdek

24+ opinii
Google Business Profile

Zobacz wszystkie w Google

Bezpłatna konsultacja

Porozmawiajmy o reklamie w Koninie

Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Zaczniemy od zasięgu: skąd przyjeżdżają dziś Twoi klienci i jak daleko opłaca Ci się po nich jechać.

  • Rachunek dla dwóch rynkówPorównanie kosztu kliknięcia i kosztu klienta lokalnie oraz na kierunku poznańskim.
  • Wycena w 24 godzinyObsługa od 500 zł netto plus prowizja od budżetu. Pełny rachunek przed podpisaniem umowy.
  • Uczciwa odpowiedźJeśli przy Twojej marży reklama się nie spina, usłyszysz to zamiast oferty.

Wolisz zadzwonić? 691 557 162

Bezpłatna konsultacja SEO — strony miejskie

Jezioro Pątnowskie pod Koninem z zalesioną wyspą i żaglówką

Zacznij od rozmowy

Policzmy, dokąd opłaca Ci się jechać po klienta

Konsultacja jest bezpłatna. Ustalimy Twój realny zasięg, porównamy koszt kliknięcia w Koninie i na kierunku poznańskim i powiemy, czy budżet spina się z marżą — zanim wydasz pierwszą złotówkę.

Jezioro Pątnowskie · fot. adamkoc1, CC BY-SA 3.0