Przejdź do głównej treści

EssaSEO – SKUTECZNA AGENCJA DIGITAL

Siedziba NOSPR w Katowicach z lotu ptaka, w tle wieża szybu kopalnianego; kampanie Google Ads i Meta Ads dla firm z Katowic

Google Ads & Meta Ads · Katowice · woj. śląskie

Kampanie Google Ads i Meta Ads
w Katowicach

W katowickiej licytacji obok Ciebie stoi spółka, która ma roczny budżet i kogoś, kto go wydaje. Przelicytować jej nie zdołasz. Możesz ją ominąć — wchodząc tam, gdzie nie zagląda: w wąskie zapytania, konkretne godziny i te kilka dzielnic, w których naprawdę pracujesz.

  • 5,0ocena Google
  • 0 złkonsultacja
  • 24 hwycena

Siedziba NOSPR · fot. Adrian Tync, CC BY-SA 4.0

Rynek lokalny

Kliknięcie kosztuje tyle, ile zapłaci najbogatszy w stawce

Cena kliknięcia nie zależy od tego, ile jesteś w stanie wydać. Zależy od tego, ile wydają pozostali licytujący — a w Katowicach licytują inni gracze niż w mieście obok.

Struktura firm w rejestrze REGON · Katowice

56 754podmiotów ogółem

32 630jednoosobowe działalności · 57,5%

24 124spółki i pozostałe · 42,5%

Źródło: Główny Urząd Statystyczny (BDL), stan na 2024

42,5%to spółki · w Sosnowcu 27%

Po drugiej stronie aukcji siedzi ktoś, kto tego nie robi po godzinach

Katowice mają najniższy w regionie udział jednoosobowych działalności — niemal połowa tutejszych podmiotów to spółki. Spółka planuje wydatki na rok z góry, ma kogoś od reklamy i nie wyłącza kampanii, gdy miesiąc wyjdzie słabiej. To ona ustala górny pułap stawki w Twojej branży, a Ty płacisz cenę, którą ona wywindowała. Wygrana przez podbicie budżetu jest tu po prostu niedostępna.

204firmy na 1000 mieszkańców · Bytom 123

Gęściej obsadzony rynek niż u któregokolwiek z sąsiadów

Na tysiąc katowiczan przypada dwieście cztery zarejestrowane firmy — o jedną czwartą więcej niż w Gliwicach i o dwie trzecie więcej niż w Bytomiu. Każda z nich może jutro wejść do tej samej licytacji co Ty. Dlatego kampania rozlana na całe miasto i całą ofertę wyczerpie budżet, zanim ktokolwiek zdąży zadzwonić — jedyne, co tu działa, to wąski wycinek rynku, w którym da się być pierwszym wyborem.

Siedmiu sąsiadówSosnowiec, Chorzów, Mysłowice, Ruda, Tychy…

Dziesięć kilometrów od pinezki to już cudze miasto

Katowice graniczą bezpośrednio z siedmioma miastami, a promień emisji zakreślony wokół centrum wychodzi poza granicę szybciej, niż się wydaje. Reklama ustawiona na „Katowice i okolice” pokazuje się mieszkańcowi Sosnowca, który i tak wybierze firmę u siebie — a Ty płacisz za jego kliknięcie pełną, katowicką stawkę. Obszar emisji rysujemy więc po dzielnicach i trasach dojazdu, nie cyrklem.

Od jutrareklama jako jedyna droga na skróty

Tam, gdzie wyniki organiczne buduje się latami, reklama daje wejście od razu

Przy tej gęstości firm wypracowanie miejsca w bezpłatnych wynikach na katowicką frazę to robota na kwartały. Reklama tego nie zastąpi, ale kupuje czas: pierwsi klienci mogą przyjść w tygodniu, w którym ruszy kampania, i sfinansować budowanie widoczności, która zostanie na dłużej. Dlatego u firm wchodzących na ten rynek zaczynamy od reklamy, a pozycjonowanie prowadzimy równolegle, w tle.

Co oferujemy

Kampania, która nie próbuje wygrać ceną

Skoro stawki dyktuje ktoś większy, przewagi trzeba szukać gdzie indziej: w precyzji zapytania, w porze emisji i w tym, co dzieje się po kliknięciu. Tam duży budżet nic nie daje.

Wąskie zapytania zamiast ogólnych fraz

O „prawnika w Katowicach” licytuje pół miasta. O konkretną sprawę, konkretną branżę i konkretną dzielnicę — garstka. Kampanię budujemy z takich właśnie zapytań: rzadszych, tańszych i zadawanych przez kogoś, kto wie, czego chce.

Lista wykluczeń pisana przed startem, nie po miesiącu

„Praca”, „za darmo”, „opinie”, nazwy korporacji, sąsiednie miasta — każde takie hasło potrafi zjeść jedną trzecią budżetu, zanim ktokolwiek zauważy. W mieście z drogim kliknięciem wykluczenia są pierwszą pozycją w kampanii, nie poprawką na później.

Emisja w godzinach, w których klient jest wolny

W Katowicach dziesiątki tysięcy ludzi siedzą w biurach centrów usług. Szukają w przerwie, w drodze do domu i wieczorem — a nie o dziesiątej rano, kiedy budżet zwykle wycieka najszybciej. Harmonogram emisji ustawiamy pod te godziny, w których telefon naprawdę dzwoni.

Reklamy w Meta na popyt, którego w Google jeszcze nie ma

Nie każdy klient wpisuje zapytanie — wielu w ogóle nie wie, że Twoja usługa istnieje. Facebook i Instagram docierają do niego wcześniej, po znacznie niższej stawce niż wyszukiwarka, a remarketing wraca do tych, którzy weszli na stronę i wyszli bez śladu.

Strona docelowa, która udźwignie drogie kliknięcie

Jeśli jedno wejście kosztuje kilka złotych, formularz z ośmioma polami i ukryty numer telefonu są luksusem nie do opłacenia. Zanim ruszy emisja, sprawdzamy, czy strona pokazuje cenę, adres i sposób kontaktu w pierwszym ekranie — i poprawiamy to, co blokuje kontakt.

Raport w jednej walucie: koszt klienta

Nie liczba wyświetleń i nie procent kliknięć, tylko ile kosztował telefon i ile kosztowało zapytanie z formularza. Śledzimy połączenia i wysyłki, więc na koniec miesiąca widzisz sumę, którą można porównać z własną marżą — i podjąć decyzję.

Cennik

Nasza faktura i Twój budżet reklamowy to dwie osobne kwoty

Pieniądze na reklamę idą kartą wprost do Google i Mety. Nam płacisz za pracę nad kampanią. Te strumienie nigdy się nie spotykają, więc nie mamy jak doliczyć sobie narzutu do tego, co wydajesz na kliknięcia.

500 złnetto miesięcznie za obsługę

Co mieści się w stałej stawce

Ułożenie kampanii, konfiguracja kont i pomiaru, teksty i grafiki reklam, wykluczenia, bieżąca optymalizacja i raport. Do tego dochodzi prowizja 10–15% od budżetu reklamowego, ustalana przy podpisaniu umowy.

860 złnasze wynagrodzenie przy budżecie 3 000 zł

Rachunek na konkretnej kwocie

Trzy tysiące budżetu i prowizja 12% dają 500 zł plus 360 zł, czyli 860 zł netto miesięcznie dla nas. Sam budżet trafia bezpośrednio do platform i widzisz go co do złotówki w panelu reklamowym — nie przechodzi przez nasze konto.

1 000 złminimalny budżet w Google

Dlaczego próg wejścia jest tu realną granicą

Poniżej tysiąca złotych w Google i ośmiuset w Meta algorytm nie zbierze dość danych, żeby nauczyć się Twojego klienta. Przy katowickich stawkach ten próg oznacza jednak mniej kliknięć niż w mniejszym mieście — dlatego mały budżet od razu przypisujemy do jednej usługi i jednego obszaru, zamiast rozcieńczać go na całą ofertę.

3 mies.pierwsza umowa

Tyle trwa uczciwy test

Dwa pierwsze miesiące to nauka systemu, trzeci pokazuje prawdziwy koszt telefonu. Potem umowa przechodzi na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem. Wszystkie kwoty są netto, VAT 23% dochodzi do faktury.

Jak działamy

Najpierw sprawdzamy cenę wejścia, potem wchodzimy

W drogiej licytacji kolejność ma znaczenie. Zanim uruchomimy emisję, musimy wiedzieć, ile kosztuje kliknięcie w Twojej branży i ile zostaje Ci ze zlecenia — bo z tych dwóch liczb wychodzi, czy w ogóle warto stawać do stawki.

01bezpłatna

Konsultacja: ile zarabiasz na jednym kliencie

Pytamy o marżę i o to, ilu klientów wracających przynosi jedno zlecenie. Bez tej liczby nie da się powiedzieć, czy kliknięcie za osiem złotych jest drogie, czy tanie — a to jest pierwsze pytanie, na które trzeba odpowiedzieć w Katowicach.

02

Rozpoznanie stawek i tego, kto licytuje

Sprawdzamy widełki cen kliknięć dla Twoich fraz i to, czy stoją w nich lokalne firmy, czy spółki z ogólnopolskim budżetem. Jeśli wychodzi, że stawka zjada całą marżę, mówimy to przed podpisaniem umowy — i szukamy tańszego wejścia albo odradzamy reklamę.

03

Budowa wąskiej kampanii i pomiaru

Zaczynamy od jednej usługi, jednego obszaru i jednego mierzonego celu. Konwersje, śledzenie połączeń, wykluczenia, poprawki na stronie docelowej — wszystko gotowe, zanim wyda się pierwszą złotówkę.

04pierwsze tygodnie

Cięcie w okresie nauki

Na starcie system strzela szeroko i drogo. Co tydzień odcinamy zapytania, które kosztowały, a nie przyniosły kontaktu, i przesuwamy pieniądze tam, gdzie ludzie dzwonią. W mieście o wysokich stawkach ta faza decyduje o wszystkim.

05

Rozszerzanie dopiero po dowodzie

Kolejną usługę albo kolejną dzielnicę dokładamy wtedy, gdy pierwsza dowozi klientów po akceptowalnej cenie. Nigdy odwrotnie — bo poszerzanie kampanii, która jeszcze się nie spina, tylko szybciej wyczerpuje budżet.

FAQ

Pytania o reklamę Google i Meta w Katowicach

Pytają usługi ze Śródmieścia, firmy obsługujące całą metropolię i ci, którzy raz spróbowali reklamy i zdążyli się zniechęcić.

Czy kliknięcie w Katowicach jest droższe niż w sąsiednich miastach?

W większości branż tak, i warto to wiedzieć przed startem. Stawkę windują tu spółki — stanowią 42,5% wszystkich podmiotów, znacznie więcej niż w Sosnowcu czy Bytomiu — a firm na tysiąc mieszkańców przypada więcej niż w którymkolwiek z sąsiednich miast. Skutek jest prosty: ten sam budżet kupi w Katowicach mniej kliknięć niż w mieście obok. Dlatego kampanii nie budujemy na ogólnych frazach, tylko na wąskich zapytaniach, w których konkurentów jest garstka.

Mam budżet tysiąca złotych. Ma to sens przy takich stawkach?

Ma, ale pod jednym warunkiem: nie wolno go rozproszyć. Tysiąc złotych wystarczy na jedną usługę, jeden obszar i jeden mierzony cel — i w takim układzie potrafi dowozić telefony. Ten sam tysiąc rozłożony na całą ofertę i całe miasto nie kupi nawet tylu kliknięć, żeby dało się wyciągnąć wnioski. Przy drogiej licytacji dyscyplina zastępuje budżet.

Reklamować się tylko na Katowice czy na całą metropolię?

To zależy od tego, dokąd realnie dojeżdżasz. Katowice graniczą z siedmioma miastami, więc obszar zakreślony promieniem wokół centrum bardzo szybko wychodzi poza granice — i zaczyna zbierać kliknięcia od ludzi, którzy i tak wybiorą wykonawcę u siebie. Jeśli obsługujesz Chorzów czy Mysłowice, robimy dla nich osobne grupy reklam z własnym komunikatem. Jeśli nie — te obszary wykluczamy i nie płacisz za nie ani złotówki.

Kiedy zamiast reklamy lepiej postawić na pozycjonowanie?

Gdy masz czas i cierpliwość, a klienci szukają Cię równomiernie przez cały rok. W Katowicach wypracowanie miejsca w bezpłatnych wynikach trwa jednak dłużej niż w mniejszych miastach, właśnie przez liczbę firm w grze. Dlatego najczęściej proponujemy sekwencję: reklama daje klientów od pierwszych dni i finansuje działanie, a widoczność organiczna rośnie w tle i z czasem przejmuje część ruchu.

Próbowałem już Google Ads i przepaliłem pieniądze. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Najczęściej winne są trzy rzeczy naraz: brak wykluczeń, zbyt szeroki obszar i strona, która nie domyka kontaktu. W mieście z drogim kliknięciem każda z nich kosztuje wielokrotnie więcej niż gdzie indziej — jedno hasło w rodzaju „praca” potrafi zjeść jedną trzecią miesięcznego budżetu. Zaczynamy więc od odwrotnej strony: najpierw lista wykluczeń i pomiar telefonów, potem wąska kampania, a na końcu pieniądze. Warto też sprawdzić, czy strona, na którą prowadzi reklama, w ogóle udźwignie ten ruch.

Opinie Google

Co mówią nasi klienci?

Opinie klientów z Polski i Wielkiej Brytanii, zweryfikowane przez Google. Nie redagujemy ich ani nie wybieramy — poniżej widać wszystkie.

5,0 5,0 na 5 gwiazdek

24+ opinii
Google Business Profile

Zobacz wszystkie w Google

Bezpłatna konsultacja

Porozmawiajmy o reklamie w Katowicach

Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Zaczniemy od dwóch liczb: ile kosztuje kliknięcie w Twojej branży i ile zostaje Ci ze zlecenia. Z nich wychodzi, czy warto stawać do tej licytacji.

  • Stawki znane przed startemSprawdzamy widełki cen kliknięć dla Twoich fraz i mówimy wprost, czy mieszczą się w Twojej marży.
  • Wycena w 24 godzinyStała obsługa od 500 zł netto plus prowizja od budżetu — pełny rachunek dostajesz przed podpisaniem umowy.
  • Uczciwa odpowiedźJeśli przy Twoim budżecie lepszym wyborem będzie wizytówka albo strona — usłyszysz dokładnie to.

Wolisz zadzwonić? 691 557 162

Bezpłatna konsultacja SEO — strony miejskie

Hala widowiskowo-sportowa Spodek w Katowicach widziana z placu przed wejściem

Zacznij od rozmowy

Sprawdźmy, ile kosztuje wejście do Twojej licytacji

Konsultacja jest bezpłatna. Zobaczymy widełki stawek dla Twoich fraz w Katowicach i porównamy je z marżą, jaką masz z klienta — a jeśli rachunek się nie spina, powiemy to, zanim wydasz pierwszą złotówkę.

Spodek · fot. Mike Peel (www.mikepeel.net), CC BY-SA 4.0